pizza na cienkim cieście Wrocław

Pizzamobile, czyli bardzo pozytywne zaskoczenie

Jakiś czas temu poprosiłem was na naszym facebookowym fanpage’u o opinię na temat pizzy z  tego oto auta, ustawionego przy ulicy Bajana, zaraz przy wejściu do Hali Targowej Tęcza.

10330489_265132973676713_1719479063883503193_n

Często zdarza się w takich sytuacjach, że opinie są skrajne, zdecydowanie podzielone. Nie w tym wypadku. Właściwie jednogłośnie wszyscy, a było niemało opinii, wypowiadali się o Pizzamobile w samych superlatywach. Nie czekając więc zbyt długo, zdecydowałem, że czas spróbować włoskiego specjału z tego foodtrucka. Dość specyficznego trucka, który… nie jeździ.

pizzamob2

Opcji zjedzenia pizzy na miejscu właściwie nie ma, chyba że na stojąco. Właściciele Pizzamobile skupiają się głównie na zamówieniach na dowóz, ewentualnie z odbiorem osobistym, dlatego przy aucie nie ma żadnych stolików. Menu jest do bólu standardowe, podobnie jak i ceny, wahające się do 13,90 zł za margheritę do 22,90 zł. Na pewno każdy znajdzie dla siebie coś dobrego.

Pizza wypiekana jest wewnątrz auta w piecu opalanym drewnem. Cały proces przygotowania zamówienia trwa około pięciu minut. Rozglądam się po menu za jak najostrzejszą wersją pizzy, więc pan obsługujący w aucie poleca pozycję 15. Orientale za 19,90 zł. Jako że nie przepadam za oliwkami, rezygnuję z nich, przez co rachunek do uregulowania wynosi 17,90 zł, za co właścicielowi należy się wielki plus. Przyznam, że jeszcze nie spotkałem się z obniżką ceny pizzy po rezygnacji z jednego składnika.

Zostałem poproszony o podejście po pizzę właśnie za rzeczone pięć minut, i faktycznie, po tym czasie moje zamówienie czeka gotowe do odbioru zapakowane w firmowy kartonik.

pizzamob 1

Pizzę zdecydowałem się zjeść w aucie, ponieważ innych, wygodniejszych warunków nie udało mi się znaleźć. Otwieram wieczko i moim oczom ukazuje się smakowicie wyglądający kąsek.

pizzamob3 pizzamob4

Orientale, czyli sos, ser, salami i papryczki pepperoni. Pizza jest dobrze wypieczona, a ilość składników, głównie papryczek, zaskakuje. Po pierwszym gryzie okazuje się, że ciasto jest chrupiące zarówno na brzegach, jak i od spodu, ale dość elastyczne i miękkie w środku.

pizzamob5 pizzamob6

Ciasto nie jest tak cieniutkie jak w przypadku Pieca na Szewskiej czy Happy Little Truck, co nie znaczy, że jest złe. Wręcz przeciwnie, smakuje doskonale. Jednak całą robotę wykonują dodatki. Ciągnący się, delikatnie słonawy ser, aromatyczny, ale nie dominujący sos oraz przede wszystkim salami i papryczki. Kiełbasa jest chrupiąca z brzegu i delikatna w środku, lekko ostra, podbijająca prawdziwą ostrość płynącą z czerwonej i zielonej papryczki pepperoni, a także suszonych nasion papryczki, którymi została obsypana pizza na sam koniec. Całość tworzy niezwykle zgraną kompozycję przenikających się smaków. Delikatnych, od sosu i sera oraz ostrych, które zawdzięczamy salami i papryczkom. Nad całością unosi się jeszcze lekki ziołowy aromat oregano.

Niezwykle udana pizza, którą mogę polecić z czystym sumieniem. Jak dla mnie, wrocławska czołówka, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że pizze z pieca opalanego drewnem podchodzą mi najbardziej. Nigdy bym nie pomyślał, że tak dobrą pizzę znajdę przy hali targowej, której najlepsze czasy chyba już  minęły. Brawa dla ekipy z Pizzamobile.

Pizzamobile

ul. Bajana 1

pizzamobile.pl

facebook.com/pizzamobilepolska

Reklamy

Casa Della Pizza, czyli przyzwoicie i drogo

Skoro ostatnio było o pizzy, to teraz czas na… kolejną pizzę. Idąc za ciosem, po wizycie w Casa Italiana, tym razem spróbowałem włoskiego dania popisowego w Casa Della Pizza przy ul. Żeromskiego 60. Jest to drugi lokal właścicieli tej restauracyjki. Pierwszy znajduje się przy ul. Partyzantów i przez okres swojej działalności dorobił się bardzo dobrej renomy. Od kilku osób słyszałem, że właśnie tam podają najlepszą pizzę w mieście, lepszą nawet od niemal legendarnej w Piecu na Szewskiej. Ja jednak wybrałem opcję na Żeromskiego z czysto praktycznych względów – po prostu jest dla mnie bliżej. Liczyłem przy tym, że receptura przyrządzania potraw jest identyczna w obu miejscach.

Casa Della Pizza zlokalizowana jest w dość nietypowym miejscu, mało restauracyjnym, w Śródmieściu, pośród starych kamienic. Sam lokal jest niewielki, z pięcioma stolikami, ewidentnie nastawiony na zamówienia z dowozem. Osobiście wybrałem się jednak, żeby spróbować pizzy na miejscu.

1656295_597495643677316_1614380091_nDuże menu wywieszone na ścianie otwiera przed nami możliwość wyboru jednego z 34 rodzajów placków w dwóch rozmiarach. Możemy także zdecydować czy chcemy pizzę na cieście cieniutkim czy na grubym. Oprócz tego w karcie znajdują się także sałatki oraz mniejsze przekąski, czyli m.in. calzone.

Pierwsze co rzuca mi się w oczy, to ceny. Dość wysokie jak na lokalizację, w której się znajdujemy oraz wystrój lokalu. Podpytuję pani, która jest zarówno kelnerką jak i pizzerwomen (?), o najostrzejszą pizzę w karcie. Doradza mi pozycję numer 19, a więc chili z dodatkiem ostrego sosu chili, pikantnej kiełbasy salami, cebuli, kurczaka, mozarelli i, uwaga – alapeno! Naturalnie domyślam się, że chodzi o papryczki jalapeno, ale pani uparcie mówi, że to Alapeno. Nie wyprowadzam więc jej z błędu, aczkolwiek w takim miejscu wypadałoby posługiwać się poprawnymi nazwami dodatków.

pizza

Czas oczekiwania ok. 10 minut, więc zasiadam i czekam. Po zaledwie połowie wspomnianego wcześniej czasu otrzymuję swoje zamówienie. Zdziwienie moje nie zna granic, kiedy okazuje się pizza została podana na papierowym talerzyku i z plastikowymi sztućcami.

casa 1

Na pewno nie można powiedzieć o tej pizzy, że jest mała. Placek nie jest obłożony wielką ilością sera, ale to akurat dobrze. Zadziwiają mnie natomiast kawałeczki, kawałeńki suchego kurczaka, na moje oko jakieś 30 g na całą pizzę. Ok, próbujemy.

casa 2

 

Pierwsze co czuję, to ostrość sosu. Uwielbiam ostre potrawy, nawet bardzo ostre, a ten sosik jest bardzo przyjemnie ostry, a w dodatku smaczny. Jeszcze lepiej jest, kiedy gryzę kawałek z jalapeno i smaczną – co nie jest standardem w pizzeriach – kiełbasę salami. Jeśli chodzi o dodatki, to faktycznie ścisła wrocławska czołówka, bardzo dobre jedzenie. Niestety, jest jeszcze druga część, czyli ciasto. Cieniutkie, i owszem, wypiekane w bardzo wysokiej temperaturze w krótkim czasie, ale nie chrupkie. Ciasto – choć smaczne –  jest za miękkie, nasiąknięte sosem, co uniemożliwia zjedzenie jej samymi rękami. Co gorsze, plastikowymi sztućcami także, więc za to wielki minus.

casa 3

Płacąc 26 zł za pizzę fajnie byłoby móc zjeść ją metalowymi sztućcami. Dlatego też mam mieszane uczucia co do Casa Della Pizza. Pizza jest smaczna, ale niedopracowana, głównie jeśli chodzi o ciasto. Natomiast brak standardowej zastawy, zastąpionej papierowymi talerzykami, jest zwyczajnym nieporozumieniem.

Casa Della Pizza

ul. Żeromskiego 60

facebook.com/casadellapizzawroclaw